Drogi Przyjacielu,
nie szukaj mnie. Nie przywołuj moich samotnych spojrzeń, oddechów, ruchu warg, wczoraj karminowych, dziś pobladłych. Nie rozliczaj mnie z niemych krzyków, szeptów, łez zastygłych na lodowatym policzku. Nie próbuj dogonić mojego zapachu, ulatniającego się jak mgła w lutowym słońcu. Nie znajdziesz mnie.
Wznoszę się już wysoko, na moich zakrwawionych skrzydłach.Wysoko, nad przepaścią kłamstw i prawd.
Drogi Przyjacielu,
przestań drżeć nocą na wietrze. Przestań błądzić za echem skradzionej nadziei.
Jest za późno. Już nigdy nie będę bezpieczna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz