w dzisiejszym świecie wszystko jest szybciej. Szybciej żyjemy, szybciej podejmujemy błędne decyzje, szybciej umieramy..
Nie umieramy już tylko raz - od święta. Ze starości albo z przypadku. Umieramy zwyczajnie, codziennie. Każdego dnia na nowo. Z nadmiaru oczekiwań i rozczarowań. Tonąc w oceanie łez bez dna. Dusząc się zapachem chwil. W gluchej ciszy. Pośród czterech ścian.
Drogi Przyjacielu,
szczerze mówiąc spowszedniało mi już to umieranie. Dzień odchodzi za dniem. Z każdym tracę cząstkę siebie, której już nigdy nie odzyskam.
Nie zatrzymam wskazówek zegara, bo nie mam już sił. Nie dogonię wczorajszych nas ani jutrzejszej siebie. Nic nie będzie już nigdy proste. Jedyne czego mogę być jeszcze pewna to to, że szybciej umrze we mnie ostatnia cząstka nadziei niż ostatnia cząstka Ciebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz