Drogi Przyjacielu,
ostatnio wiele się u mnie zmieniło. Każdego dnia pokonuję inną drogę, mijam zupełnie innych ludzi, zaskakują mnie kompletnie nieznane sytuacje. I jestem z tego zadowolona. W końcu dostałam to, czego chciałam. Nie wiem tylko czy naprawdę byłoby mi to potrzebne. W każdym razie jedyną rzeczą, która nie uległa zmianie jest wartość wspomnień w moim życiu. Nawet sporadyczne stykanie się z nimi przywołuje u mnie tak dobrze znane mi uczucia, myśli, niesamowicie silną chęć powtórzenia tego samego błędu. Słyszałam, że rozpoczęcie nowego etapu w swoim życiu
i zostawienie przeszłości ze wszystkimi jej zaletami i wadami za sobą to niezwykle trudna decyzja, lecz przede wszystkim przejaw dojrzewania. W takim razie powinnam być z siebie dumna. Tylko, że widzisz, aktualnie to ja czuję się przegraną. Dlaczego? Odpowiedź jest banalna: bo pozwoliłam jednej osobie wywrócić moje życie do góry nogami i przez nią podjąć decyzję o ucieczce. Nie czuję się wolna Przyjacielu. ani trochę. Czuję, że wszystko ponownie umyka mi przez palce, a ja chwiejąc się na granicy zdrowego rozsądku chwytam się kurczowo wymówek zwanych 'wielkimi zmianami'.
i zostawienie przeszłości ze wszystkimi jej zaletami i wadami za sobą to niezwykle trudna decyzja, lecz przede wszystkim przejaw dojrzewania. W takim razie powinnam być z siebie dumna. Tylko, że widzisz, aktualnie to ja czuję się przegraną. Dlaczego? Odpowiedź jest banalna: bo pozwoliłam jednej osobie wywrócić moje życie do góry nogami i przez nią podjąć decyzję o ucieczce. Nie czuję się wolna Przyjacielu. ani trochę. Czuję, że wszystko ponownie umyka mi przez palce, a ja chwiejąc się na granicy zdrowego rozsądku chwytam się kurczowo wymówek zwanych 'wielkimi zmianami'.
jesteś niesamowita, genialna :D uwielbiam Twój blog. Jest taki prawdziwy ... i tak bardzo bliski memu sercu
OdpowiedzUsuń