Drogi Przyjacielu,
dni mijają tak szybko. Każdego ranka ziemię otula więcej złotych liści, odliczając tym samym czas do bezdusznej zimy. Nie wiem kim będziemy za tych kilka tygodni. Wiem tylko jedno: nie potrafię już żyć bez Ciebie.
* * *
Kocham Cię i nienawidzę jednocześnie.
Nie mogę znieść Twojej obecności,
tak samo jak dziury wybijającej się w moim sercu,
gdy nie ma Cię tuż obok.
Jestem wiecznie rozdarta między pragnieniem bycia z Tobą,
a żałosnymi próbami unikania Cię.
W Twoich oczach widzę dopiero, kim naprawdę jestem.
Nie potrafię odwrócić wzroku,
przejść obojętnie obok kogoś, kto trzyma mnie przy życiu.
Kogoś, kto uwolnił mnie z letargu przeszłości.
Powiedz sam, czy to w ogóle możliwe?
Nie jestem już taka, jak kiedyś.
I nie chcę być.
Nie boję się jutra.
Po prostu myśl o straceniu Ciebie przytłacza mnie jeszcze bardziej niż myśl,
że nigdy moglibyśmy się nie spotkać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz